
20 września piątoklasiści byli słuchaczami wykładów zorganizowanych przez społeczność uniwersytecką UŚ w Katowicach w ramach Uniwersyteckiego Miasteczka Naukowego, które co roku przyciąga tłumy dzieci i młodzieży z całego Śląska.
Pierwsza część zajęć miała służyć poznaniu tajemnic konstruowania i programowania robotów. Prowadzący przedstawili Bobota – robota o wzroście dziecka (140 cm). Jak dowiedli jego konstruktorzy, świetnie sprawdziłby się on w charakterze asystenta medycznego na oddziałach dziecięcych- aktualnie Bobot pokazuje emocje na swoim ekranie (ma animowane oczy i symbole wyświetlane na brzuszku), potrafi się też przywitać, a docelowo będzie mierzył temperaturę, badał puls małych pacjentów, opowiadał im bajki, grał z nimi w gry, wyświetlał film edukacyjne. Za jego pośrednictwem będzie można podglądnąć, czy u małych pacjentów wszystko w porządku (na ekranie smartfona czy tableta pielęgniarki ukaże się obraz z wybranej szpitalnej sali).
W drugiej części spotkania prowadzący przedstawili dzieciom klasyczne mechanizmy zachowania zwierząt wykorzystywane do programowania robotów. Atrakcją była możliwość przyjrzenia się z bliska różnym (żywym) owadom umieszczonym na czas pokazu w specjalnych pojemnikach. Uczestnicy zajęć mogli się też przekonać, jak owady społeczne (np. mrówki) komunikują się ze sobą. Do tej części prezentacji wykorzystano małe roboty, których kształty wydrukowano na drukarce 3D. Możliwości tego urządzenia są niesamowite. Można wydrukować już prawie wszystko – my zobaczyliśmy coś, co przypominało owady i służyło do badań ich zachowań, ale i nie zabrakło np. kopii dzieła sztuki (zaprezentowanej „Piety” nie powstydziłby się sam Michał Anioł).
Prowadzącym zajęcia udało się udowodnić, że podglądanie przyrody może być bardzo inspirujące, a kto wie, może i wśród naszych uczniów znajdują się przyszli wynalazcy i konstruktorzy?















